
Żylaki a ciąża, czyli czy i kiedy jest najlepszy moment na działania zabiegowe u kobiet w wieku reprodukcyjnym?
Niewydolność żylna to jedna z najbardziej rozpowszechnionych chorób cywilizacyjnych. Szacuje się, że występuje u nawet 60-70% dorosłych! Pierwszymi objawami zazwyczaj jest pojawianie się telangiektazji (czyli tzw pajączków naczyniowych), uczucie ciężkości nóg czy też ich obrzęki. Jest to schorzenie o silnym uwarunkowaniu genetycznym, szczególnie nasilonym u kobiet. Przyczyn występowania niewydolności żylnej (a zatem i żylaków, które wywołuje) jest wiele m.in. niska aktywność fizyczna, siedzący tryb życia, palenie papierosów (także e-papierosów!), otyłość czy nawykowe siadanie z nogą na nodze. Nie sposób jednak pominąć czynników stricte kobiecych a więc ciąży i porodu. Młode kobiety bardzo często słyszą od znajomych (lub niestety także lekarzy), iż żylaki w ciąży na pewno się pojawią, że nie warto nic z tym robić lub (o zgrozo!) iż jest to kwestia czysto estetyczna! Jak zatem wygląda kwestia niewydolności żylnej w ciąży? Czy żylaki w ciąży muszą się pojawić? Czy warto je usuwać przed czy czekać do zakończenia działań reprodukcyjnych?
Niewydolność żylna w ciąży
W ciąży często pojawiają się objawy i dolegliwości wskazujące na niewydolność żylną. Naszą uwagę powinny zwrócić szczególnie obrzęki kończyn dolnych (szczególnie nasilone po całym dniu), uczucie ciężkości nóg, pojawiające się i szybko rozrastające pajączki naczyniowe, pojawianie się żylaków kończyn dolnych oraz okolic intymnych (warg sromowych, pachwin, odbytu).
Dlaczego dzieje się tak, akurat w tym okresie? Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy dokładniej przyjrzeć się zmianom zachodzącym w ciele kobiety w ciąży. Po pierwsze, z każdym kolejnym tygodniem dochodzi do powiększania się rozmiarów zarodka a następnie płodu. Aby było to możliwe, powiększać musi się także macica zajmując coraz większą część jamy brzusznej i wywołując niejako ściśnięcie innych organów i struktur. Wyjątkiem nie są tutaj niestety żyły, szczególnie biodrowe, które zostają uciśnięte (z jednej strony przez kręgosłup, z drugiej przez powiększającą się macicę oraz twarde tętnice biodrowe). Znacznie utrudnia to odpływ krwi m.in. z żył kończyn dolnych powodując ich poszerzanie a tym samym nieszczelność zastawek.
Także sam w sobie poród (szczególnie siłami natury oraz gdy jest to ciąża mnoga lub płód ma duże rozmiary) jest bardzo obciążający dla układu żylnego. W czasie parcia działają bardzo duże siły generując ciśnienie rozchodzące się także w żyłach, powodując uszkodzenie zastawek i struktury kolagenowej ścian żył. Efektem może być nie tylko trwałe poszerzenie średnicy żył i tym samym ich niewydolność, ale także trwałe uszkodzenie ścian tych naczyń czyli powstanie żylaków.
Co robić – operować czy przeczekać?
Wokół niewydolności żylnej i żylaków występujących w wieku reprodukcyjnym u kobiet narosło wiele mitów i półprawd. Co zatem robić? Prawidłowa odpowiedź brzmi: To zależy.
Jeśli przed ciążą występują jedynie pajączki naczyniowe, a duże naczynia żylne nie są istotnie niewydolne czy też żylakowato zmienione, to rzeczywiście rozsądnym wydaje się nie rozpoczynać leczenia zabiegowego. Ma ono wówczas bowiem charakter czysto estetyczny i niestety w wyniku ciąży uzyskany efekt może zostać zatracony, tzn. pajączki się odtworzą. Lepszym wyborem będą działania profilaktyczne i powrót do planów zabiegowych już po realizacji planów reprodukcyjnych.
Zupełnie inaczej wygląda jednak sytuacja gdy występuje silny refluks i duże poszerzenie głównych żył powierzchownych (np. żył odpiszczelowej czy odstrzałkowej i ich gałęzi) lub bardziej zaawansowany stan choroby obejmujący obecność żylaków kończyn dolnych. Wówczas nie można mówić już jedynie o kwestiach estetycznych lecz medycznych. Niewydolne żyły prowadzą do pojawiania się obrzęków, ciężkości nóg, przebarwień skórnych powstawania żylaków czy też w skrajnych sytuacjach niegojących się ran! W sytuacji, gdy niewydolność żylna będzie nasilała się w ciąży dolegliwości te będą jeszcze bardziej nasilone. Trzeba także zwrócić uwagę iż duże żylaki okolicy pachwin, warg sromowych lub odbytu mogą zostać uznane przez ginekologów za przeciwwskazanie do porodu siłami natury. Ponadto zwiększa się istotnie ryzyko powikłań związanych z samymi w sobie żylakami. Ponieważ zalega w nich nadmiar krwi, która jest dodatkowo zagęszczona to ryzyko pojawienia się zakrzepicy drastycznie wzrasta. Może ona pojawić się samoczynnie ale także w wyniku urazu okolicy w której występuje żylak (nawet zwykłego uderzenia). Uszkodzony żylak może także powodować krwotok porównywalny do przecięcia tętnicy. Oba te zjawiska są groźne dla zdrowia i życia, a szczególnie w czasie ciąży. Zatem w takich przypadkach zdecydowanie rekomendujemy naszym pacjentkom, aby nie zwlekały z usunięciem niewydolnych żył lub/i żylaków do „po ciążach”. Z racji, iż zagadnienie to siłą rzeczy dotyczy młodych osób, jeśli tylko to możliwe rekomendujemy zabiegi małoinwazyjne, które cechuje niskie ryzyko powikłań, duża skuteczność i bardzo dobre efekty estetyczne.
Jeszcze inaczej wygląda sprawa, gdy u pacjentek uprzednio bez zmian naczyniowych i żadnych dolegliwości, zaczynają się de novo pojawiać pajączki i żylaki w ciąży. Wówczas warto jak najszybciej zgłosić się do flebologa i wykonać badanie USG Doppler aby sprawdzić stan żył. W ciąży co do zasady nie powinno się wykonywać żadnych zabiegów, które mogą poczekać na rozwiązanie i zakończenie połogu i nie inaczej jest w kwestii zmian żylnych. Zalecamy wówczas działania profilaktyczne, planujemy kontrolę po połogu i odkładamy ew zabiegi na przyszłość. Wiele zmian, które pojawiają się w ciąży samoczynnie się po porodzie cofnie. Te które pozostaną można zaopatrzyć różnymi metodami zabiegowymi, jednak ich stosowanie w czasie ciąży niosłoby ze sobą niepotrzebne ryzyko. Wyjątek stanowią sytuacje, gdzie niewydolność jest tak duża ich pojawiają się niegojące się rany lub żylaki są tak rozbudowane że brak podjęcia działań zabiegowych stanowiłby zagrożenie dla życia przyszłej mamy.
Co robić aby zapobiegać?
Myśląc o leczeniu niewydolności żylnej, także u kobiet w ciąży i połogu lub planujących ciąże podstawą są jednak działania profilaktyczne. Obejmują one odpowiednio dobraną kompresjoterapię w postaci pończoch lub rajstop ciążowych o różnych stopniach ucisku oraz odpowiednio dopasowaną regularną aktywność fizyczną. Zwracamy także uwagę na pilnowanie prawidłowego nawadniania organizmu, unikanie pozycji z nogą na nodze, zaprzestanie palenia tytoniu i elewację kończyn w spoczynku. Odpowiednio zastosowane elementy profilaktyki dają bardzo dobre efekty ograniczające dolegliwości, zmniejszające ryzyko ciężkich powikłań a nawet skutkują w częściowej lub całkowitej regresji choroby (w zależności od stopnia jej zaawansowania).
Podsumowując, nie należy odkładać z założenia działań zabiegowych aż do czasu zakończenia planów prokreacyjnych. Postępowanie takie może niepotrzebnie zwiększać dolegliwości w ciąży i zwiększać ryzyko występowania powikłań niewydolności żylnej. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek oraz każdy przypadek traktować bardzo indywidualnie w zależności od nasilenia niewydolności, zgłaszanych dolegliwości, planów i oczekiwań pacjentek.


